piątek, 3 maja 2013
IMAGIN TWO
Zayn Malik.
Byłaś w Londynie na wakacjach. Miałaś zrobić zakupy. Chciałaś kupić spodnie i kilka bluzek. W ostatniej chwili jednak koleżanka z którą miałaś iść się rozmyśliła. Musiałaś iść sama. Przeszłaś kilka sklepów, nic ciekawego nie znalazłaś. Weszłaś do olbrzymiej galerii handlowej i usiadłaś zmarnowana w kawiarence na rogu. Rozejrzałaś się, nikogo znajomego nie zauważyłaś. Kiedy się odwróciłaś zobaczyłaś jakąś o wiele starszą dziewczynę, uśmiechającą się do chłopaka z kruczoczarnymi włosami. Po chwili jednak odeszła i weszła do jednego ze sklepów. Ty rozpoznałaś te włosy.
- Zayn? - szepnęłaś cicho.
Chłopak odwrócił się, ukazując idealnie proste i śnieżnobiałe zęby w pięknym uśmiechu. Odwzajemniłaś uśmiech i szybko zaczęłaś szperać w torebce w poszukiwaniu aparatu.
- Mogłabym sobie zrobić z Tobą zdjęcie? - zapytałaś szybko.
- Oczywiście. Chodźmy może gdzieś indziej - zaproponował.
- Jasne! - krzyknęłaś szybko podekscytowana.
- Mam dzisiaj szczęście, zero paparazzi, a Ty jednak mnie rozpoznałaś - powiedział.
- Ciebie nie idzie nie rozpoznać!
Poszliście w głąb galerii, opowiadałaś jak długo już ich słuchasz, jak bardzo ich wszystkich kochasz, jak bardzo chciałabyś by w końcu przyjechali do Twojej ojczyzny.
- Obiecuję, naprawdę obiecuję, że już niedługo - powiedział, a w Twoich oczach zabłysły łzy szczęścia.
Chłopak zboczył z drogi i otworzył białe drzwi, przepuszczając Cię pierwszą. Ukazał Ci się długi korytarz, więc poszliście w głąb niego. Za skrętem były drzwi do łazienki. Pomyślałaś, co za głupek, zdjęcie sobie będziemy robić w ubikacji? Po chwili jednak złapał Cię za rękę i mocno pociągnął za sobą. Szybko weszliście do jednej z kabin i zakluczył drzwi. Przycisnął Cię do ściany i zaczął namiętnie całować. Stałaś zdezorientowana, nie wiedząc co się dzieje. ZAYN MALIK OSZALAŁ. Odwzajemniałaś jego pocałunki, ale kompletnie osłupiała nie wiedziałaś, dlaczego on to robi. Nie miałaś jednak ochoty zaprzątać sobie myśli w takim momencie i całkowicie mu się oddałaś. Całowaliście się bardzo namiętnie, wplątałaś dłonie w jego włosy, które już nie były idealnie ułożone, stworzyłaś seksowny nieład na jego głowie. Czułaś, że coraz bardziej jego ciało napiera na Twoje. Nie zaprzeczałaś. Od długiego czasu marzyłaś wieczorami o czymś takim. W końcu się od Ciebie odsunął i jakby nigdy nic wyszedł z kabiny.
- Idziesz? - zapytał po chwili.
Zrobiłaś mimowolnie głupią minę.
- Jasne - odpowiedziałaś.
Nic nie rozumiałaś.
- Co to właściwie było - zapytałaś po długiej chwili niezręcznej ciszy.
- A nic, miałem ochotę Cię pocałować, coś w tym jest złego?
- Nie no, jasne. I tak nikt mi nie uwierzy - syknęłaś.
- No właśnie. To jak, chcesz to zdjęcie? - zapytał.
- No jasne - szepnęłaś nieco poddenerwowana.
Zatrzymał się na środku długiego korytarza i przyciągnął Cię do siebie, ugryzł Twoje ucho.
- To będzie najwspanialsze wspomnienie w całym Twoim życiu - szepnął.
- No nie wiem, jutro pewnie będę myśleć, że to był sen - zaśmiałaś się.
Wyciągnęłaś aparat i zrobiłaś zdjęcie. Uroczo się na nim uśmiechnął, a w Twoich oczach po raz kolejny ukazały się łzy. Nie wierzyłaś w to, co się dzieje. Najchętniej już byś go nie wypuszczała z uścisku. Przykleiłaś się do niego i nie chciałaś puścić.
- Puszczaj, bo będę krzyczeć - zażartował po chwili Zayn.
Puściłaś go i się uśmiechnęłaś.
- To było niesamowite - powiedziałaś zupełnie szczerze.
Musnął jeszcze raz Twoje usta i odszedł. Stałaś jak wryta przez kilka minut, po chwili jednak ruszyłaś dalej. Nigdy nie zapomnisz tego dnia. NIGDY.
...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz